Moje doświadczenie z kąpielą było naprawdę niesamowite! Ciepło sprawia, że ból staje się bardziej znośny, a czujesz się wręcz bez ciężaru. Cały czas opierałam się na krawędzi i odpuszczałam skurcze. Rzeczywiście zauważyłam, że intensywność skurczów zmniejsza się dzięki ciepłej wodzie!
Poprosiłam, by mój mąż wszedł do wody, więc położyłam się plecami na jego brzuchu. Trzymał mnie za uda, żebym mogła dobrze urodzić Livię. Widziałam ją pod wodą, a Livia szybko wypłynęła i została mi podana. Tak ciepłe ciało przy mnie, a razem z moim mężem mogliśmy się tym cieszyć. Kiedy wyszłam z wanny, po urodzeniu łożyska, mój mąż wziął ją i na chwilę został jeszcze z Livią w wodzie.
Moje porody trwały niecałe dwie godziny. I żałowałam, że nie skorzystałam z wanny wcześniej, bo wtedy mogłabym lepiej skupić się na kąpieli i przestrzeni. Wiem, że mój mąż uznał przygotowanie i czyszczenie wanny za idealne, a także spuszczanie wody poszło bardzo dobrze. Na pewno przydała się także higieniczna osłona, która ułatwia czyszczenie wanny i przygotowanie jej do użycia. Ustawienie wanny i korzystanie z węża, wszystko było dobrze i jasno wytłumaczone.
Livia Birthpools, to moje siódme dziecko, ale gdybym to wszystko wiedziała wcześniej, to urodziłabym już sześć razy w waszej wanna porodowa. Co za doświadczenie i jaka szkoda, że już po wszystkim.




Udostępnij:
Mój syn wpłynął na świat błyskawicznie i w pełnym relaksie!
Poród w wanna porodowa był naprawdę niezapomnianym i wyjątkowym doświadczeniem.